Ubawiło mnie ostrzeżenie na końcu książki:
"Rady zawarte w tej książce zostały starannie sprawdzone, jednak ani Autorka, ani wydawnictwo nie biorą odpowiedzialności za efekty prób podejmowanych przez Czytelników. Jakiekolwiek roszczenia z tytuły szkód i strat są wykluczone". Także nie wolno złożyć pozwu, jeśli nie uda nam się złożyć bociana czy lwa morskiego. Grunt to dobrze się zabezpieczyć.

Ten żuraw bardzo ładny, ale czy on przypadkiem nie ma inaczej zrobionych skrzydeł niż tradycyjne żurawie? :-)
OdpowiedzUsuńbrawa dla autora. ksiazki i zurawia.
OdpowiedzUsuńJest to żuraw innego typu. Skrzydła robi się inaczej :-)
OdpowiedzUsuńA książki w sumie nie polecam nikomu, bo napisana jest beznadziejnie, nie ma diagramów dobrych, a niektóre ruchy są pominięte i za bardzo nie wiadomo o co chodzi.