Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bentō. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bentō. Pokaż wszystkie posty
Nieformalna galeria naszych bentō - cz. 2
Ostatnie dwa tygodnie bentō dla nas obojga przygotowywał Pan Sól i czas je zaprezentować w kolejnej odsłonie Nieformalnej galerii naszych bentō.
Pan Sól przy przygotowywaniu bentō kieruje się trzema zasadami, które mogą odbiegać od standardów sztuki bentowania:
1. treściwość
Nie może to być jedzenie, które nie najada konsumującego.
2. praktyczność
Przygotowanie bentō nie może zajmować dużo czasu, bo fizycznie go po prostu nie ma.
Z tym punktem wiąże się brak jakichkolwiek kolorowych dodatków. Kolory jedzenia też go nie wzruszają. Pan Sól jest po prostu tym niezainteresowany. I co ja mogę na to poradzić?
3. łatwość przygotowania
Potrawy mają być do wykonania w polskich warunkach przy braku podstawowych japońskich składników.
Bentō 1
Pan Sól przy przygotowywaniu bentō kieruje się trzema zasadami, które mogą odbiegać od standardów sztuki bentowania:
1. treściwość
Nie może to być jedzenie, które nie najada konsumującego.
2. praktyczność
Przygotowanie bentō nie może zajmować dużo czasu, bo fizycznie go po prostu nie ma.
Z tym punktem wiąże się brak jakichkolwiek kolorowych dodatków. Kolory jedzenia też go nie wzruszają. Pan Sól jest po prostu tym niezainteresowany. I co ja mogę na to poradzić?
3. łatwość przygotowania
Potrawy mają być do wykonania w polskich warunkach przy braku podstawowych japońskich składników.
Bentō 1
Nieformalna galeria naszych bentō wyczynów
Przyznam się szczerze, że nie chciałoby mi się robić bentō (ani tego nie robiłam wcześniej), gdyby nie zalecona (chwilowo) dieta bezglutenowa. A dokładniej - ja się umartwiam do towarzystwa, ponieważ to nie mnie tę dietę zalecono. Oznacza to rezygnację z normalnego chleba, a to z kolei wyklucza szybkie kanapki z szynką i keczupem (za którymi już zaczęłam tęsknić).
Trudne powroty z podróży, bento i tygodnie kulinarne
Mamy nowy system zarządzania w naszym gospodarstwie domowym tj. tygodnie kulinarne pod hasłem np. "kuchnia japońska", "kuchnia arabska", "kuchnia włoska" itp. Obstawiamy tygodnie na zmianę. Obecnie skończył się tydzień japoński, który prowadził Pan Sól. Przygotował listę 5 dań od poniedziałku do piątku - bo w sobotę jemy na mieście, a w niedzielę mamy obiad u Babci. Następnie zostały zakupione konkretne składniki. I tak Pan Sól od poniedziałku do piątku stał po pracy przy garach i pichcił, a ja mogłam pogłębiać swoje lenistwo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



