Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsca kultu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miejsca kultu. Pokaż wszystkie posty

Poradnik. Przewodnik po shintoizmie dla zielonych


Czy Japończycy to religijny naród? Tutaj czarno-biała odpowiedź nie wystarczy, bo shintoizm to specyficzny system wierzeń, o którym my w Europie wiemy niewiele. Warto swoje horyzonty nieco poszerzyć (zwłaszcza przed pierwszym wyjazdem), bo choć to religia pierwotna, to pod wieloma względami nowoczesna.


Multikulti po japońsku - wszystkie religie na jednej ulicy


Co można robić w Kobe? Na przykład pooddychać "jednym z najczystszych powietrzy" w Japonii, wściubić nos do świątyni niemal każdej religii, wmieszać w tłum chińskich imigrantów czy poczuć luksusową atmosferę japońskiego Hollywood. Brzmi zachęcająco?

Spowita we gęstej mgle świątynia Engyōji


Dwa tygodnie temu po raz tysięczny leciał w telewizji Ostatni samuraj. Jako że, odkąd pamiętam, nie przepadam za głównym odtwórcą roli, nigdy nie obejrzałam filmu do końca, a jedynie we fragmentach. W tym roku natomiast te fragmenty przykuły moją szczególną uwagę. Dlaczego? Bo sceny kręcono w świątyni Engyōji w pref. Hyōgo, którą 3 miesiące temu odwiedziłam.

Gdzieś w Tottori są magiczne miejsca... Świątynia Sanbutsuji


Dzisiaj jest dobry dzień na to, aby wrócić na chwilę do Tottori. Jest to dosyć tajemnicza prefektura mieszcząca się na wschodzie regionu Chūgoku. W tym miejscu wszystko zdaje się być odmienne i nieco dziwne, tak jakby kłóciło się z ogólnym obrazem Japonii - najpierw wydmy, które wyglądają jak pustynia (klik), a teraz świątynia zawieszona na skale, gdzieś wysoko. Z dołu wygląda to tak, jakby dotarcie do niej nie było możliwe...

Chram Arikoyama Inari w mieście Izushi


Wielu przybyszom chramy Inari kojarzą się jedynie z wielkim i najsłynniejszym Fushimi Inari Taisha w Kioto, chociażby dlatego że to właśnie tam nakręcono kilka scen w filmie Wyznania gejszy. Ja osobiście miałam okazję przejść pod drewnianymi bramami torii w chramie Arikoyama Inari w mieście Izushi (do zamku Izushi -> klik). I byłam zachwycona!



Hōryūji w Ikarudze koło Nary - to tylko 1300 lat historii


W Narze świątyń jest bez liku, więc i czasu trzeba mieć sporo i kondycji do maszerowania jeszcze więcej. Zwykle nie odwiedza się miejsc tych ulokowanych dalej, gdzie dojazd może być skomplikowany, a szkoda, bo tam zwykle turystów jest relatywnie mniej. A może to tylko kwestia pory roku?

Świątynia Tōdaiji w Narze i posąg wielkiego Buddy


Tōdaiji to przykład sztuki realistycznej, w której dominuje siła. Wszystko musi świadczyć o potędze, stąd też wielka brama Nandaimon wraz ze strzegącymi świątyni drewnianymi posągami również imponujących rozmiarów, zwanych niō. 

Chram Tamukeyama w Narze - warto się zatrzymać


Wchodząc przez kamienne torii wkraczamy na teren małego i pomijanego chramu w nieco mniej rażących kolorach, a to duży błąd, bo jest naprawdę urzekający, a przede wszystkim cichy i na uboczu. Kolejność będzie odwrócona, bo wchodziliśmy wyjściem.

Chram Kasuga w Narze - droga starych latarni


Droga, która wiedzie do świątyni prowadzi przez piękny i stary park z ponad 3 tysiącami bardzo starych kamiennych i porośniętych mchem latarni. Latarnie w sztuce japońskiej mogą pełnić dwie funkcje - dekoracyjną oraz wskazującą drogę w ciemności... Musi to cudownie wyglądać, gdy wszystkie się palą... Ale trzeba mieć szczęście, ponieważ palą się tylko dwa razy do roku w czasie święta Mantoro.

Malutkie chramiki ukryte między ulicami


Czy Japończycy są religijni? I tak, i nie. Jak w każdym kraju. Każdego Japończyka/Japonkę, którą poznaję - i pojawia się stosowna okazja -, pytam o stosunek do religii shintō. 99,9% odpowiada, że nie traktuje tego jako prawdziwą wiarę, ale jako zwyczaj, tradycję, sprawia im to przyjemność.


Świątynia Enman-ji - czyli dlaczego Budda trzyma jajko?


W okolicach miasta Harima, na zachód od Akashi, przez zupełny przypadek trafiliśmy do świątyni Enman-ji 円満時, którą zdobi pięciostopniowa pagoda. Już wcześniej pisałam, że starsze pagody pięciostopniowe należą w Japonii raczej do rzadkości ze względu na ich niestabilną konstrukcję. 


Tsushima Jinja - tu można zajrzeć tylko raz w roku


Tsushima Jinja to stary, święty i wyjątkowo ładny chram shintoistyczny, położony w malowniczej części prefektury Kagawa, na południowy zachód od miasta Tadotsu.To miejsce pachnie starym, wilgotnym drewnem, morzem i szczęśliwym dzieciństwem. Będąc tam, wyobrażałam sobie Japończyków chodzących w geta* z hachimaki* na głowie (* objaśnienie u dołu strony). I istotnie niektórzy wyglądali dosyć podobnie.

Chram Kotohiki-hachiman-gu - miejsce spotkań pielgrzymów


Chram Kotohiki-hachiman-gū znajduje się w regionie Kan'onji w prefekturze Kagawa na Sikoku.Wzniesiony został w ere Taihō około roku 703. Jak głosi legenda pewien mnich oddawał się medytacji na wzgórzu Kotohiki, gdy w pewnym momencie zauważył nadpływający statek. Mnich wziął statek w swoje ręce i zaniósł na szczyt góry. 


Świątynia Kōsanji - czyli jak wygląda japońskie piekło

Brama Sanmon 山門, wzorowana na imperialistycznym pałacu w Kioto - Kyoto Gosho - a dokładnie na bramie Shinshiden 紫宸殿, na dodatek z silnymi wpływami stylu koreańskiego.

Świątynia Kōsanji znajduje się w prefekturze Hiroszima, na wyspie Ikuchijima, w mieście Setoda. Ikuchijima to mała wysepka w archipelagu pomiędzy Hiroszimą, a Sikoku. Podjęliśmy decyzję wjechania na Sikoku właśnie od tej strony, mimo że to znacznie dłuższa trasa. Morze usiane mostami i małymi wysepkami... bajka! Na Sikoku można też wjechać od strony wyspy Awaji wprost do Takamatsu. Trasa jest krótsza, ale zdecydowanie brzydsza.

Świątynia Czystej Wody - chociaż może lepiej jej nie pić?



Kiyomizudera, czyli Świątynia Czystej Wody, została umiejscowiona na wzgórzu, skąd rozciąga się przepiękny widok na Kyoto i okolicę. Założona w roku 798. Miejsca starsze niż Polska zawsze robiły na mnie ogromne wrażenie.


Świątynia Kinkakuji - historia złotego pawilonu


Świątynia Kinkakuji z pewnością należy do najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Kioto. W niektórych przewodnikach jest napisane, że to "najczęściej fotografowany zabytek w Kioto". Na mnie wywarła duże wrażenie i to wrażenie pozostało, nawet po latach.