Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

Zaproszenia na Azjatycki Nowy Rok w Warszawie


Jeżeli macie ochotę wybrać się do Warszawy w 6-7 lutego na Festiwal Filmowy Pięć Smaków z okazji Azjatyckiego Nowego Roku, to znalazłam sposób, aby Wam to umożliwić. Odpowiedzcie na jedno pytanie, a otrzymacie podwójne zaproszenia na atrakcje filmowe i muzyczne. Do dzieła!

"Panorama" Polski widziana oczami Shinyi Ayamy


7 kwietnia 2015 roku w nowej kawiarence ARomaTy we Wrocławiu (przy Staszica 12) otworzyła się wystawa Shinyi Ayamy pod tytułem Panorama. Historia, która się pod nim kryje, jest bardzo ciekawa. W jednym z hoteli, w którym zatrzymywał się artysta, znalazł on stare i podniszczone wydanie czasopisma "Panorama". Od właściciela wrocławskiego hostelu dostał jeszcze cały stos gazet z lat 70., dzięki czemu powstał nowy cykl prac.

Czy emocja może być logiczna? – relacja z wystawy w MOCAK-u


Po dosyć długiej przerwie, która jak zwykle związana jest z moim pracoholizmem, chciałabym zacząć dla porządku od tego, co już dawno powinno się na blogu znaleźć. Mowa tu o mojej relacji z fantastycznej wystawy sztuki współczesnej 15 japońskich artystów w krakowskim MOCAK-u o interesującym tytule Logiczna emocja.

Shinya Ayama: moje widzenie polskich miast - wystawa



Prezentowane prace na płótnie, desce i na papierze przyciągnęły liczną publiczność zainteresowaną japońską sztuką współczesną, choć naiwną, za to bardzo wymowną. Jej autor Shinya Ayama opowiedział więcej o inspiracji i miłości do Polski.

Konferencja "Odkrywając Japonię" - relacja


Na moim blogu musi być porządek, więc - korzystając z chwili wolnej pomiędzy jedną pracą, a drugą - jest i miejsce na relację z konferencji organizowanej przez Wydawnictwo Kirin i magazyn "Torii". Konferencja pt. Odkrywając Japonię dotyczyła szeroko rozumianej turystyki w Japonii. Odbyła się w Hotelu Brda w Bydgoszczy dnia 23 listopada 2013 r. Do udziału namówiła mnie Agata Dobija (przypominam o zaglądaniu na stronę sklepu Zanshin!). Wstępnie założyłam, że opowiem o Kansai. W między czasie urodziło się też i Shikoku. Gdy termin nieubłagalnie nadchodził - zaczął się lekki stresik. W końcu to miała być konferencja naukowa! To oznaczało, że oprócz pasjonatów, byli też i zawodowcy...


Choć mam na co dzień do czynienia z przemowami, wystąpieniami z racji mojej pracy, to i tak zawsze się denerwuję, bo zależy mi na moich odbiorcach. Boję się zawsze, że coś poprzekręcam i wyjdzie klops. Przygotowałam sobie elegancko moją prezentację, która miała bagatela 240 slajdów... Zrobiłam sobie równie eleganckie notatki, żeby o ważnych szczegółach nie zapomnieć.


Nadszedł 23 listopada. Pan Sól wyrwał mnie z głębokiego snu o 6:00, że to już czas. Z Bydgoszczy do Wrocławia przy dobrych warunkach jest 4-4,5h jazdy. Jednak warunki nie były dobre. Na krajowej 5 pod Rogowem droga była zablokowana, stały 4 wozy strażackie. Okazało się, że musieliśmy jechać objazdami, straciliśmy przez to prawie godzinę. Na jezdni była 20-kilometrowa plama oleju, która spowodowała dwa wypadki. Niezły początek... Następnie złapała nas straszna mgła. Na szczęście dojechaliśmy na czas. Poznaliśmy przesympatyczne szefostwo Kirin i Torii - Państwa Adriannę i Krzysztofa Wosińskich. Dziękuję za ciepłe przyjęcie i publikację mojego tekstu w ostatnim numerze "Torii"! Podziękowania kieruję również dla Marty Szyler, która pomogła mi się odnaleźć :-)





Zdążyliśmy na końcówkę prezentacji o malarstwie Hiroshige, po którym był zaplanowany obiad, a zaraz po nim przewidziane było moje wystąpienie.
Tematem mojej prezentacji były Znane i nieznane miejsca Kansai i Shikoku. Zdjęcia stanowiące kompilację z 3 lat uszeregowałam prefekturami. Celowo pominęłam wizytę w Narze i Kioto, ponieważ jest to zbyt popularny kierunek wycieczek. Omówiłam miejsca takie jak Akashi, Kobe, Arima, Osaka (tylko trzy mniej popularne dzielnice), Izushi, Ise, Meoto Iwa, Himeji (bardzo krótko), Góra Rokko, Zamek Takeda, Harima. Natomiast Shikoku nie miało wyraźnego podziału, ale były to wybrane miejsca z prefektur Kagawa, Tokushima i Ehime.
Główny nacisk położyłam na lokalność, gdzie turyści zagraniczni nie docierają ze względu na brak sensownych połączeń komunikacyjnych i zbyt długi czas dojazdu. Część z tych rejonów już opisywałam na blogu, a część dopiero przede mną. Zdjęcia nie grzeszą jakością, ale coś tam na nich widać...



Starałam się bardzo, żeby wykład nie był nudny. Mam nadzieję, że nie był. I tak na moim gadaniu zleciało półtorej godziny, choć mój czas ograniczał się do 45 minut. W tym miejscu chciałabym podziękować moim słuchaczom, którzy byli tak mili i wytrwali do końca.

Po moim wystąpieniu nastąpiło szybkie przebudowanie sali, która zamieniła się w scenę dla zespołu Sakuramai Yosakoi Poland z Krakowa. Grupa składająca się z tancerzy i tancerek japońsko-polskich zaprezentowała kilka układów tradycyjnego tańca z Shikoku. Yosakoi to - jak się dowiedziałam - nowsza odmiana tańca Awa Odori. Cechuje go niezwykła żywiołowość i rytmika, a tak naprawdę to po prostu energia sama w sobie. Zespół był kolorowy, uśmiechnięty, ładnie ubrany - super! Dla mnie ten występ miał szczególne znaczenie, bo moja ulubiona kuzynka Pana Sól z Shikoku tańczy ten taniec profesjonalnie i ma nawet na swoim koncie osiągnięcia.




Czemu nie ma takiej grupy we Wrocławiu? Zapisałabym się od razu, mimo tego że jestem kawałkiem drewna.


Organizacja konferencji była naprawdę na poziomie. Wszystko było przyszykowane, zgodnie z planem, bez żadnych wpadek, więc ja jestem bardzo zadowolona, że dane mi było wziąć w niej udział.

"Japońskie inspiracje" zainspirowały Wrocław


W piątkowe popołudnie (27 września) we Wrocławiu zrobiło się bardzo japońsko, ponieważ miał miejsce wernisaż prac Mariusza Gosławskiego inspirowanych Japonią. Dzięki przychylności organizatorów wystawy z Galerii Mieszczańskiej stało się to możliwe. 

Yokohama shashin w Krakowie - wystawy


W ten weekend razem z Panem Sól odwiedziliśmy moją koleżankę z Niemiec, która obecnie studiuje polonistykę w Krakowie i skusiliśmy się na obejrzeniu kilku wystaw. Na początku wstąpiliśmy do Muzeum Historii Fotografii. Tam była prezentowana wystawa pt. Zawirowania pustki. 

67. rocznica zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę


Co roku w Japonii organizowany jest uroczysty memoriał ofiar, które zginęły w wyniku wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie. Jest to wyjątkowy apel o pokój na świecie. Miałam okazję być na 65. rocznicy zakończenia wojny na Pacyfiku.


Japońskie kino erotyczne - Era Nowe Horyzonty 2011

Zdjęcie z filmu: Nawa to chibusa (縄と乳房) z 1983 roku.

w lipcu (21-07-11 do 31-07-11) wszyscy ci, którzy zainteresowani są japońskim kinem powinni zarezerwować sobie czas a coroczny wrocławski festiwal: Era Nowe Horyzonty. W tym roku - o ile wszystko odbędzie się zgodnie z planem - zaprezentowany zostanie cykl "Za różową kurtyną", czyli cykl japońskich filmów erotycznych zwanych pinku eiga ( ピンク映画), czyli "różowe filmy". Jest to gatunek filmów przeznaczony do dystrybucji w kinach. Istnieją znawcy, którzy twierdzą, iż japońskie kino erotyczne musi dokonać czegoś więcej, niż pokazać tylko seks, ponieważ nie wszystko wolno pokazywać. Pewne rzeczy trzeba wyrażać przy pomocy innych środków. I właśnie cenzura to jeden z czynników, który nadał japońskim filmom erotycznym specyficzny charakter i styl, a mianowicie nie chodzi o akcentowanie narządów płciowych, lecz o złożone przedstawienie psychologiczne postaci.

Międzynarodowa Wystawa Bonsai z Taigi Urushibaty


W weekend 20-22 maja odbyła się we Wrocławiu międzynarodowa wystawa drzewek bonsai pt. "East meets west. West meets east". Tak się złożyło, że miałam okazję być na tej wystawie i obserwować, co się dzieje, okiem osoby nieznającej się na rzeczy. Wiem tylko tyle, że bonsai nie jest sztuką rdzennie japońską, bowiem przybyło do Japonii z Chin  bardzo dawno temu. W dzisiejszych czasach bonsai kojarzy się praktycznie tylko z Japonią, dlatego pozwalam sobie o tym napisać.