Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

"Panorama" Polski widziana oczami Shinyi Ayamy


7 kwietnia 2015 roku w nowej kawiarence ARomaTy we Wrocławiu (przy Staszica 12) otworzyła się wystawa Shinyi Ayamy pod tytułem Panorama. Historia, która się pod nim kryje, jest bardzo ciekawa. W jednym z hoteli, w którym zatrzymywał się artysta, znalazł on stare i podniszczone wydanie czasopisma "Panorama". Od właściciela wrocławskiego hostelu dostał jeszcze cały stos gazet z lat 70., dzięki czemu powstał nowy cykl prac.

Czy emocja może być logiczna? – relacja z wystawy w MOCAK-u


Po dosyć długiej przerwie, która jak zwykle związana jest z moim pracoholizmem, chciałabym zacząć dla porządku od tego, co już dawno powinno się na blogu znaleźć. Mowa tu o mojej relacji z fantastycznej wystawy sztuki współczesnej 15 japońskich artystów w krakowskim MOCAK-u o interesującym tytule Logiczna emocja.

Shinya Ayama: moje widzenie polskich miast - wystawa



Prezentowane prace na płótnie, desce i na papierze przyciągnęły liczną publiczność zainteresowaną japońską sztuką współczesną, choć naiwną, za to bardzo wymowną. Jej autor Shinya Ayama opowiedział więcej o inspiracji i miłości do Polski.

Yayoi Kusama – najdroższa artystka świata



Słynne groszki Japonki Yayoi Kusamy podbiły cały świat pop-artu, inspirowały wielu twórców w tym i Andy’ego Warhola, który nieoficjalne przyznał się do kopiowania pewnych pomysłów Kusamy. Jak to się stało, że prace – obecnie 85-letniej – malarki sprzedawane są na akcjach dzieł sztuki za niebotyczne kwoty, co czyni ją najlepiej sprzedającą się artystką na świecie? Przedstawiamy sylwetkę wybitnej japońskiej artystki we wtorkowej analizie rynku sztuki.

Oddychając Ziemią - film o wielkich marzeniach


Przede wszystkim muszę nadrobić straty, dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się opinią na temat filmu dokumentalnego Oddychając Ziemią, który oglądaliśmy wspólnie z Panem Sól i JaponiąBliżej na początku lipca. Dzielę się wrażeniami po ponad miesiącu, ale być może jestem w stanie dzięki temu spojrzeć na to z dystansem.

Wydmowy fotograf - Shōji Ueda 植田 正治


Fotografów tworzących w różnych stylach i gatunkach jest wielu, niektórych nawet się nie zauważa i umierają z etykietką "nic specjalnego". Są jednak perełki, które dostrzega się i wyławia, a później czerpie się przyjemność, oglądając je sam na sam ze sobą. Do takich perełek zalicza się mój ulubiony japoński fotograf - Shōji Ueda. Jego twórczość inspirowana jałowym krajobrazem tottoryjskich wydm to przykład szczególnego potraktowania przestrzeni otaczającej człowieka. Trzeba przyznać, miał wyjątkowe oko...


Shōji Ueda urodził się na początku XX wieku w 1913 r. w pref. Tottori w obecnym mieście Sakaimoto. Sukces zawdzięcza ojcu, który ufundował mu pierwszy aparat fotograficzny w 1930 r. Był to chyba najlepszy prezent, jaki można było 17-letniemu Shōjiemu sprawić. I tak zaczęła się jego przygoda z fotografią. Najpierw działał w licznych kołach i grupach fotograficznych w swoim regionie, aż w końcu podjął naukę w tokijskiej szkole fotograficznej. Tam też otworzył swoje pierwsze studio fotograficzne. 

Szybko zjednywał sobie ludzi, miał talent, oko, dużo energii. Posypały się nagrody i publiczne uznanie. W czasie II wojny światowej musiał na chwilę rozstać się z ukochanym zawodem, ponieważ nie zgadzał się na pozostanie fotografem wojennym. W latach 60. wrócił na rodzinną ziemię i osiadł w Tottori, gdzie prowadził wraz z żoną studio i sklep fotograficzny. Zmarł w lecie 2000 roku. 

Dzisiaj jego prace można podziwiać m. in. w Muzeum Fotografii Shōjiego Uedy usytuowanym w miasteczku Hōki w pref. Tottori. Budynek upamiętniający tę wybitną postać japońskiej sztuki powojennej zaprojektował znany architekt Shin Takamatsu. Kształt budynku przypomina zębaty betonowy bunkier i wpisuje się w niezdefiniowaną wizję artystyczną Uedy.


Źródło: www.houki-town.jp/p/15/2/1/15/#preview.

Co tworzył Ueda? To pytanie, na które trudno odpowiedzieć, by nie popaść w banał. Najlepiej określa jego twórczość jedno słowo - surrealizm, który zdecydowanie przeważał w jego pracach. Czy dla mieszkańców ówczesnej Japonii było to oczywiste? Do świeżo otwartej na świat Japonii być może docierają nowinki ze świata sztuki Zachodu z lekkim opóźnieniem. Prace Uedy wnosiły świeżość, zrywały z klasyczną konwencją układu przestrzeni i wykorzystywanych do tej pory motywów. Modele są dynamiczni, czasami w dziwacznych pozach. Dużą rolę odgrywają też rekwizyty, są to piłki, krzesła, parasole i książki.  A tłem fotograficznym najczęściej są Tottori Sakyū, czyli największe piaszczyste wydmy w kraju. 


Shōji Ueda w sposób szczególny traktuje tę przestrzeń. Ma się wrażenie, że modele na zdjęciach nie pasują do takiej scenerii lub wręcz przeciwnie - są kluczem do jej zrozumienia. To, co otacza człowieka - rzeczywistość, sytuacje i zdarzenia - jest tak naprawdę nieważne. To wszystko to tylko kreacja naszego umysłu i sami możemy dowolnie dobierać elementy. Jest to pusty świat gotowy do projektowania i to od nas zależy jak o będzie wyglądać. Od zarania dziejów człowiek miał potrzebę nazywania rzeczy, dzięki czemu świat stawał się bardziej zrozumiały. Jednak to, co nas otacza to nadal pusta przestrzeń, a wszystko inne wydaje się być jedynie złudzeniem optycznym. 




Dla mnie osobiście najważniejszą cechą Uedy jest to, że za każdym razem odkrywa się w jego pracach coś nowego. Pozwalają na swobodę interpretacji, gdzie samemu można dopasować znaczenie do oglądanego obrazu. Nic nie jest do końca wyjaśnione, nie jest sprecyzowane, nie ma też klucza, dzięki któremu łatwiej jest rozumieć tę skomplikowaną wizję artystyczną.


Posiadam album zawierający reprezentatywne, a przy tym najciekawsze prace Shōjiego Uedy pt. 写真とボク lub pod francuskim tytułem La Photographie et Moi wydany przez Shoji Ueda Office w 2010 r. Stanowi on przekrój twórczości w latach od 1933 do 1984 r, czyli ponad 50 lat. I co tu dużo mówić - jest jeden z moich najbardziej trafionych wydatków w Japonii (kosztował 2400¥).



 
Polecam zajrzeć:

Keiichi Tanaami - japoński Król Psychodelii


Co jest takiego niezwykłego w japońskiej sztuce powojennej? Dlaczego wszyscy artyści, którzy urodzili się tuż przed wojną w latach 30., są dla mnie tacy wyjątkowi? Cóż, mają w sobie coś magnetycznego, co powoduje, że oko samowolnie zawiesza się na ich pracach, a mózg każe szukać głębiej. Kto by pomyślał, że ten niepozorny 78-letni dziadek to japoński Król Psychodelii i twórca pełnych perwersji obrazków? A jednak! Ten człowiek to Tanaami Keiichi. 

"Japońskie inspiracje" zainspirowały Wrocław


W piątkowe popołudnie (27 września) we Wrocławiu zrobiło się bardzo japońsko, ponieważ miał miejsce wernisaż prac Mariusza Gosławskiego inspirowanych Japonią. Dzięki przychylności organizatorów wystawy z Galerii Mieszczańskiej stało się to możliwe. 

Toko Shinoda - o kaligrafii z innego punktu widzenia


W sztuce japońskiej dla mnie najciekawsze jest łączenie tradycji ze współczesnością. Ostre kontrasty, a przy okazji niedopowiedzenia i niejednoznaczność, to te cechy, które oddziałują na moją wyobraźnię najbardziej. I według mnie to jest klucz do zrozumienia skomplikowanej twórczości Toko Shinody 篠田 桃紅.

Yokohama shashin w Krakowie - wystawy


W ten weekend razem z Panem Sól odwiedziliśmy moją koleżankę z Niemiec, która obecnie studiuje polonistykę w Krakowie i skusiliśmy się na obejrzeniu kilku wystaw. Na początku wstąpiliśmy do Muzeum Historii Fotografii. Tam była prezentowana wystawa pt. Zawirowania pustki. 

Łupieżcza wyprawa po książki Pie Books


Nowa dostawa książek do Taniej Książki w Feniksie we Wrocławiu! I co najdziwniejsze - były cztery książki dotyczące Japonii w tym dwie z nich japońskojęzyczne! Mimo deficytu i wyliczaniu co do grosza, musiałam je kupić niezależnie od sytuacji, przede wszystkim dlatego że dotyczyły mojej ulubionej dziedziny, czyli grafiki i designu.

Tanaka Ikko - plakat japoński w stylu wa



Mogę godzinami oglądać plakaty i zachwycać się prostym designem, tak więc dzisiaj mam zamiar przybliżyć postać wyjątkowego twórcy w tej dziedzinie - Ikko Tanaki. Dlaczego powinniśmy go znać? Po pierwsze, był jednym z czołowych projektantów Muji, gdy marka zaczynała stawiać pierwsze kroki, po drugie - był po prostu genialny.

Yamaguchi Noriko - performance Keitai Girl


W maju we Wrocławiu w ramach Biennale Sztuki Mediów WRO 2011 Alternative Now, o którym już pisałam wcześniej, poznałam kilka ciekawych osób - w tym młodą artystkę z Kioto - Noriko Yamaguchi. Jako że moim celem jest również promocja mało znanych w Polsce artystów, postanowiłam coś niecoś na temat Yamaguchi-san napisać. 

Hayakawa Yoshio 早川良雄 - japońskie plakaty


Będąc w Osace wybraliśmy się do Narodowego Muzeum Sztuki (o muzeum oddzielnie), czyli do Kokuritsu Kokusai Bijutsukan 国立国際美術館. Tym razem najciekawszą propozycją - jak dla mnie - była wystawa plakatów słynnego osakijskiego artysty i designera Hayakawy Yoshio  早川良雄. Wystawę plakatów obejrzeliśmy dwa razy i zdecydowanie była tego warta. Dziś dwa słowa o moim ulubionym twórcy plakatów.