Dwa słowa nadawane prosto z Japonii


Niestety nie mam tutaj polskich znakow, co bardzo mnie irytuje, ale musze to jakos przezyc. Pierwszy raz lecielismy Lufthansa i jestem bardzo rozczarowana. Po pierwsze jedzenia bylo jak kot naplakal, nie dawali w ogole zadnych slodyczy - co dla mnie bylo nie do przejscia. Poza tym wybor filmow byl tak ograniczony, ze zadnego filmu nie obejrzalam, bo albo je widzialam, albo nie byly interesujace. Ponadto nie bylo zadnych gier... Nuda, wszechobecna nuda. Lampy tez byly zrobione w ten sposob, ze zapalajac sobie nad glowa, zapalalo sie nad calym rzedem, wiec nie chcialam swiecic sasiadowi w oczy, bo akurat spal. Sam lot byl w porzadku, bez problemu.




Na lotnisku w Osace kolejka do odprawy allienow byla bardzo dluga. Stalam 40 minut, zanim przyszla moja kolej. Pan Sol zdazyl odebrac walizki i siedziec na nich z nudow. W tym czasie wypatano mnie z gory na dol. Moze moja twarz zdradzala zaklopotanie, bo wlasnie przemycalam kabanoski :D z sukcesem! 


Przygotowalismy sie na jesien, wiec zabralismy grubsze rzeczy, a po przylocie bylo 23 stopnie i pelne slonce... Pomyslalam sobie: `no to pieknie! nawet nie mam sensownych koszulek z krotkim rekawem tylko swetry i rajtuzy na wszelki wypadek...` Ale dzisiaj pogoda byla kaprysna - raz slonce, raz deszcz.



Po przylocie pochodzilismy chwile po okolicy, Pan Sol poszedl do fryzjera. Pozniej kupilam sobie moje ulubione Apollo Choko - bez tego nie ma udanego pobytu w Japonii. Pani w sklepie potraktowala mnie z automatu i zaczela litanie:
- Czy ma karte Lawson?
- Nie.
- Czy chce?
- Nie.
- Czy zapakowac?
- Nie.



Dzis Pan Sol pojechal do Osaki na egzamin, ktory uprawnia go do profesjonalnego uczenia japonskiego jako jezyka obcego zarowno w zagranicznych jak i japonskich szkolach. Jesli zda, to bedzie miec takie same uprawnienia jak ja. Wyniki sa dopiero w grudniu, ale juz niedlugo bedzie mozna sprawdzic odpowiedzi na stronie internetowej. Na szczescie pozwolili mu zabrac test. Uczyl sie prawie codziennie przez kilka miesiecy, wiec powinno byc dobrze.

Natomiast ja w tym czasie pojechalam z mama Pana Sol do Kobe, gdzie znajduje sie park ptakow. Jak dla mnie - wspaniale miejsce. Z sufitu wszedzie zwisaly fuksje i begonie, a po calej powierzchni chodzily kolorowe ptaki. Park slynie z wesolych pingwinow, ktore codziennie o 13:00 paraduja i z tukanow, ktore siadaja na ramieniu. Mialam przyjemnosc trzymac takiego ptaka na rece. Pomijam fakt, ze w w parku byly praktycznie tylko dzieci i Japonczycy na randkach, no i ja. Zjadlysmy bento i co najwazniejsze - pudelka moglam zabrac do domu, dzieki temu nie musze juz kupowac! A sa naprawde sliczne!



Pozniej pojechalysmy odwiedzic zone brata Pana Sol, poniewaz zostalam ciocia. Mala ma juz pol roczku i jest najbardziej pogodnym dzieckiem, jakie widzialam. W ogole nie placze, siedzi sobie grzecznie i smieje sie czesto. A ja akurat bardzo lubie dzieci, wiec mialam zajecie.

Byc moze jutro pojedziemy do Osaki, zeby pozwiedzac, bo wlasciwie z Osaki to znam tylko rozne ksiegarnie... Zobaczymy, jaka bedzie pogoda.
Następny post
« Prev Post
Starszy post
Następny Post »
10 Komentarzy
avatar

Nie mialam okazji latac lufthansa ale nie slyszalam dobrych opini. Na szczescie dolecieliscie w jednym kawalku ;] Zycze udanego urlopu. Pozdrawiam.

Odpowiedz
avatar

Ale ty masz fajnie ^^ Zazdroszczę takiego urlopu. Oby w całości był udany (=^.^=)

Odpowiedz
avatar

Jak fajnie, marzę o tym, by kiedyś odwiedzić Japonię!^^ Życzę udanego urlopu i jak najwięcej fajnych zdjęć! ^^

Odpowiedz
avatar

Moj pan domu idzie ze mna w kolejke do alienow (dla re-entry), i jak sie obsluga buntuje, to mowi, ze jak jego zona tam idzie, to on tez. Po takiej odpowiedzi nikt go jeszcze z kolejki dla alienow nie wywalil. :-)

Odpowiedz
avatar

No a ja wlasnie slyszalam same dobre, wiec bardzo sie zdziwilam z takiego stanu rzeczy... No ale ja to bardziej bylam przejeta samym lotem chyba :P na poczatku przynajmniej.

Odpowiedz
avatar

Kazdy moze to zrobic, wystarczy odlozyc troche pieniedzy ;) ja tez musze pol roku odkladac, wiec polecam!

Odpowiedz
avatar

Pan Sol to chyba nawet nie wiedzial, ze moze stanac w kolejce dla allienow.
No ale jak kolejka jest taka dluga, to nie martwicie sie troche o bagaze? A w sumie, Japonia to nie Polska ;)

Odpowiedz
avatar

ja tez mam taka nadzieje :D jak nie wydam wszystkich pieniedzy w pierwszych dniach, to bedzie dobrze :D

Odpowiedz
avatar

Karol - pozdrownienia z Wrocławia dla Ciebie i całej japońskiej rodzinki:) dzisiaj odkryłam tę podstronę, pisz częściej :)
K.

Odpowiedz
avatar

a może wymyślę sobie jakiś japoński pseudonim? :) mam nadzieję, że nie zgubiłaś mojego adresu (wiesz w jakim celu) jutro idę na Halloween, zapasy już zrobione, buziaczki i uściski dla Malutkiej:)

Odpowiedz


WSZYSTKIE KOMENTARZE O CHARAKTERZE REKLAMOWYM BĘDĄ KASOWANE.