TOP 10. Cuda natury w południowej Japonii



W ciągu tych pięciu lat odwiedziłam w Japonii naprawdę sporo miejsc. Jak każdy, mam swoich faworytów i zamierzam ich Wam przedstawić. Zaczynam od subiektywnego rankingu najpiękniejszych cudów natury południowej Japonii.




Miejsce 10. Jezioro Biwa - gdzie nie wiadomo, kiedy zaczyna się niebo





Biwako to największe jezioro w Japonii. Na jego wody wpłynęliśmy od strony Nagahamy w pref. Shiga. Panowała tam cisza, którą jedynie mącił silnik naszej łodzi. Sieci rybackie były założone, a na nich wylegiwały się leniwie ptaki. Kolor nieba i wody zlewał się w jedno tak, że nie było wiadomo, gdzie tak naprawdę zaczyna się niebo, a linia horyzontu rozmywała się w oddali...


Miejsce 9. Wodospad Nachi - huk hektolitrów wody



Według wielu japońskich tekstów ten wodospad uznaje się za najwyższy w Japonii i jest on najwyższy pod względem najdłuższego jednego "spadu". Znajduje się on w prefekturze Wakayama. Tak naprawdę nie jest on nieprawdopodobnie piękny, ale otoczenie, zapach lasów i wilgoci tworzy niepowtarzalny klimat, tak jak i świątynia u stóp wodospadu.


Miejsce 8. Hashiguiiwa - japoński Angkor Wat



Jak się okazało moje skojarzenie było takie samo, jak wielu innych przede mną. Hashiguiiwa to skalny Angkor Wat (Kambodża to moje wielkie marzenie, miejsce, które rozbudza moją wyobraźnię do czerwoności i nie pozwala mi o sobie zapomnieć). Skalny Angkor Wat w Japonii to przykład, jak niesamowicie żywotna jest lub była ta ziemia. Wokół kamieni można spacerować, jeżeli skacze się po skałach wystających z wody.


Miejsce 7. Gembudō - wulkaniczne formacje niedaleko "kociego ogona"



Do Nekozaki w pref. Hyōgo trafiliśmy, bo spodobał mi się jego kształt na mapie - długi wbijający się w Morze Japońskie cypel, który przypomina koci ogon i tak też się nazywa. Teoretycznie nie ma tam nic, a Japończycy mieszkający całe życie w Hyōgo nie wiedzą nawet o jego istnieniu. Jak się okazuje, w niedalekim sąsiedztwie ukryte są niezwykłe formacje wulkaniczne i jaskinie, na których widok szczęka opada samoistnie. Przemieszczająca się lawa przez kilkaset lat zostawiała walcowate nacieki i stworzyła krajobraz nie z tej ziemi.


Miejsce 6. Umikongō - potężne klify



Gdy zobaczyłam zdjęcie w przewodniku National Geographic, powiedziałam "jedziemy tam!" Cztery lata później się udało. Dojazd jest bardzo skomplikowany, ale udało nam się dotrzeć po trudach i znojach. Dzikie klify naprawdę zapierają dech. Są potężne, majestatyczne, ostre i nieregularne. Przypominają o niebezpieczeństwie, jakie grozi nierozważnym. Kontrast zieleni i wulkanicznych skał formowanych przez tysiące lat zanurzonych w nieprzewidywalnych wodach Pacyfiku powoduje, że nie można przez dłuższą chwilę oderwać oczu.


Miejsce 5. Plaża Yonehara - brzydka plaża, najcudowniejsza rafa koralowa



Mieliśmy okazję nurkować z rurką na niemal wszystkich rafach koralowych na wyspach Yaeyama. Pewien miejscowy, który wiózł nas z lotniska do wypożyczalni samochodów, powiedział nam, że to najlepsza plaża w okolicy, jeśli chodzi o podwodny świat. Nie mylił się. Wystarczyło włożyć głowę do wody i traciło się poczucie czasu. Wszystkie najbardziej kolorowe rybki - niebieskie, żółte, czerwone, z dużymi "ustami", ogromne zebry, kałamarnice, nemo - są na wyciągnięcie ręki, w znacznie większej ilości niż gdziekolwiek indziej.


Miejsce 4. Zatoka Kabira - turkusowa woda i bieluśki piasek



To chyba jedyne miejsce na wyspach Yaeyama, gdzie plaża jest rzeczywiście piaszczysta. Wszędzie indziej piasek, to tak naprawdę rozdrobione korale, dlatego chrzęści pod nogami i jest średnio przyjemny w dotyku. Kabira natomiast zachwyca turkusową wodą, cudownie miękkim piaskiem i zielonymi wyspami rozsianymi po całej zatoce. Niestety (jak w wielu miejscach) nie można się tam kąpać, ponieważ prądy są zbyt silne, można natomiast podziwiać i podziwiać, i podziwiać.


Miejsce 3. Lasy mangrowe - najdziksze w Japonii



Najdziksze i największe lasy mangrowe w Japonii rosną sobie spokojnie na wyspie świętych kotów - Iriomote. Namorzyny to wyjątkowe drzewa, zakorzenione są bezpośrednio w wodzie i to na dodatek słonej. Potrafią filtrować sól za pomocą liści. Są niezwykle ciężkie, dlatego toną. Bardzo trudno je wyrwać, tylko tajfunom się to udaje i to nie zawsze! Rejs pierwszym możliwym statkiem, kiedy nie ma ludzi, to niezapomniana wycieczka.


Miejsce. 2. Tottori Sakyū - jałowa, surrealistyczna przestrzeń



Niewiele miejsc zrobiło na mnie tak wielkie wrażenie jak wydmy w Tottori. Chciałam tam pojechać, aby poczuć się choć przez chwilę jak bohater powieści Kobieta z wydm Abego Kobo, choć to nie o tych wydmach pisze autor. Te w Tottori natomiast są największe i najwyższe. Wyglądają jak wielkie piaszczyste góry, cały czas smagane wiatrem, utrudniającym wspinaczkę, mówienie, a nawet robienie zdjęć. Niemniej jednak jest to tak dziwne, surrealistyczne miejsce, że aż jedno z najpiękniejszych.
www.podrozejaponia.blogspot.com/2014/05/wydmy-japonskie-w-tottori-tottori-sakyu.html


Miejsce 1. Dolina Iya - miejsce, do którego wracam myślami najczęściej



Moim niepodważalnym Top 1 jest Dolina Iya, którą odwiedziłam tylko raz w 2010 roku. Od tego roku zakochałam się w tym miejscu i łapię się na tym, że gdy myślę o Japonii, myślę przede wszystkim o szmaragdowej wodzie w otoczeniu gór, zielonych kamieniach i najgęstszym lesie, jaki w życiu widziałam. Chłód bijący od rzeki przynosi ukojenie w upale. Liczne wodospady, szlaki górskie, zapach mokrego drewna - to wszystko powoduje, że Sikoku jest dla mnie najpiękniejszym zakątkiem Kwitnącej Wiśni, który chciałabym odkrywać i poznawać.
www.podrozejaponia.blogspot.com/2011/01/gora-tsurugi.html
Następny post
« Prev Post
Starszy post
Następny Post »
15 Komentarzy
avatar

Świetne zestawienie. Znów mam po co wracać do Japonii. To się chyba nigdy nie skończy :)

Odpowiedz
avatar

Ile jeszcze tam zostało do zwiedzania! Chyba do końca życia nie uda mi się nawet połowy zobaczyć. Jestem wniebowzięta, że komuś moje zestawienie podoba :D ! Ps. cały czas zaglądam na Tabito.pl :-)

Odpowiedz
avatar

Oj...Tabito leży i kwiczy a powiększający się brzuch M. sugeruje, że nieprędko do niego wrócę ;)

Odpowiedz
avatar

No to wielkie gratulacje!!! :-) Trzymamy kciuki!
No trochę leży, ale sprawdzam od czasu do czasu, co tam się dzieje, w nadziei na update :D
W końcu nie trzeba podróżować tysiące kilometrów, żeby było ciekawie. :-)

Odpowiedz
avatar

Nie znam i nie słyszałam o tych miejscach ale zapisze, a nuż się uda znaleźć czas i się udać choćby w jedno miejsce, z tych, które tak zachwalasz!

Pomyślności w Nowym Roku 2015!

Odpowiedz
avatar

Super! Nie wiedziałam, że w Japonii są lasy mangrowe :)
Dzięki za inspiracje! I wspaniałych chwil w Nowym Roku!

Odpowiedz
avatar

Zaliczone tylko Biwa i Nachi-no-taki. I muszę, muszę zobaczyć resztę! Zwłaszcza lasy mangrowe!
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Odpowiedz
avatar

Ja też życzę wszystkiego co najlepsze, no i żebyś wsiadła w Peach i zobaczyła, bo warto :D !

Odpowiedz
avatar

Są! I to całkiem spore. W ogóle można sobie takiego mangrowa kupić i potem hodować w domu. Ponoć rosną i za wiele im nie potrzeba :-)
Tobie też życzę wszystkiego dobrego i dużo radości!

Odpowiedz
avatar

O no to świetnie! Przynajmniej nie jestem jakaś "odosobniona" :D Lasy mangrowe są super, co prawda musiałam je 'wymusić" na niektórych opornych jednostkach osobowych, ale jak się okazało było warto. Pogoda była taka sobie, pewnie jest jeszcze piękniej jak słońce świeci.
Uściski na Nowy Rok!

Odpowiedz
avatar

Na mnie największe wrażenie zrobiła dolina Iya i Zatoka Kabira. Muszę odwiedzić ;D

Odpowiedz
avatar

Dolina Iya to miejsce, które nikogo nie rozczaruje. :-)

Odpowiedz
avatar

Świetny post!
Czy wiecie jakie miejsca w Polsce zapierają dech w piersiach?
Zerknijcie do mnie i zobaczcie najnowsze zestawienie :)

Odpowiedz


WSZYSTKIE KOMENTARZE O CHARAKTERZE REKLAMOWYM BĘDĄ KASOWANE.