Żółty kot, koteczek z plastikowymi oczkami, które sieją zgorszenie i profanację wśród miłośników origami. A mnie to zupełnie nie obchodzi. Chciałam mu domalować wąsy, ale bałam się, że będzie "po kotku".
Wzór z internetu, a właściwie z bloga:
http://relaxvideo.blog24.fc2.com/blog-entry-100.html
Na szczęście ostatnio nie mam czasu nic składać, więc origami mi nie przybywa.
5 Komentarzy
No nie, bez wąsów??? Kot bez wąsów to nie kot (każdy porządny kot by Ci to powiedział! ;-)))
OdpowiedzA miłośnicy origami niech nie przesadzają ;-))
Ja cały czas w kwiatkach :-)
Wiesz ja tam koty lubię, ale u kogoś :P więc mnie taki bez wąsów nie razi specjalnie. A takiego łachudrę, co skacze po maskach samochodów to bym powiesiła za ogon na kilka dni :P
OdpowiedzA może z włóczki doklej? ja też nie lubię tych skaczących po samochodach i grzejących się na maskach aut, gdy jeszcze silnik ciepły ;P
OdpowiedzMogę spróbować, ale skąd tu włóczkę Ci wezmę - u mnie "robótkowych" ludzi na stanie nie ma :P Mój kot pozostanie biedny - bezwąsy
Odpowiedzto mulina, nitka czy cokolwiek ;P ale taki też nie jest zły, zamiast wąsów można mu też małe kropeczki zrobić na polikach
OdpowiedzWSZYSTKIE KOMENTARZE O CHARAKTERZE REKLAMOWYM BĘDĄ KASOWANE.