Rozwiązanie konkursu "Odkrywając Japonię"!


Na początku chciałabym wszystkim uczestnikom serdecznie podziękować za udział!  Jest to bardzo miłe, że aż tyle osób podzieliło się ze mną swoimi marzeniami i planami.  Choć chciałabym wybrać prawie wszystkie z tych "wyzwań" jako zwycięzców, to reguły gry są nieugięte, a nagroda tylko jedna... Czego bardzo żałuję. 


Ostatecznie uczestników było dziesięcioro. Niektóre z wypowiedzi były bardzo praktyczne np. gdzie wsiąść do pociąg, do jakiego lotniska dolecieć itp. ;-) Niektóre były bardzo poetyckie i piękne. Bardzo trudno było mi oceniać, bo w końcu to Wasze marzenia. W zadaniu konkursowym zamieściłam małą podpowiedź: "Pomysłów na pewno będzie mnóstwo! Z nadesłanych odpowiedzi, wybiorę tę, która mnie zainspiruje." 

Bardzo podobał mi się pomysł podróży pociągiem przez wszystkie prefektury - kiedyś mogłabym wybrać na taką wycieczkę. Co prawda uważam, że trzeba na to poświęcić co najmniej trzy miesiące, aby miało to sens. Podejrzewam, że nigdy nie dorobię się tak długiego urlopu ;-) Rozważałabym również podróż szlakiem kwitnących wiśni, jestem bardzo ciekawa, jak zmienia się krajobraz od południa do północy. Trzy stolice Japonii - od najdawniejszej średniowiecznej po tę obecną nowoczesną - to bardzo spójny pomysł. I na pewno też chciałabym stać się gejszą na jeden dzień, ponieważ uwielbiam takie przebieranki i wcielanie się w różne role. Sprawia mi to wielką frajdę.

Jeśli chodzi o Sikoku, Dolinę Iya, mosty linowe i wspinaczkę na górę Tsurugi - uważam, że to jedne z najpiękniejszych miejsc w Japonii. Odwiedziłam je podczas swojego pierwszego pobytu 4 lata temu, ponieważ jest to bardzo blisko domu Babci (zajrzyjcie: Góra Tsurugi i Kazurabashi). Bardzo chciałabym pojechać na Hokkaido, co roku mamy taki plan i co roku odkładamy go na rzecz czegoś innego. A Yuki matsuri to w ogóle moje marzenie - zawsze oglądam relacje z tego festiwalu i wzdycham do ekranu. Z Tokio wiążą mnie trudne relacje, dlatego raczej szybko się tam nie wybiorę... Choć może niesłusznie?

Każda z propozycji do mnie przemawia, dlatego decydowały niuanse...

Najbardziej zapadło mi w pamięć "wyzwanie" Knifemakera Kaminari, który chciałby udać się do Gifu, a konkretnie do miasta Seki, i spróbować wejść w świat rzemieślników produkujących japońskie noże kuchenne - jedne z najlepszych na świecie zresztą. 

I to jest dokładnie ten sposób, w jaki ja chciałabym odkrywać moją Japonię, bo z tego ona słynie - lokalnych wyrobów genialnej jakości. Dokładnie za dwanaście dni będę w Japonii i to przez okrągły miesiąc. Oprócz planów rodzinnych, mamy plany podróżnicze. M. in. mam zamiar odwiedzić tradycyjną wytwórnię sosu sojowego oraz fermę krówek znanych jako "wołowina z Kobe" i sprawdzić, czy mają się tak dobrze, jak zachwala to japońska telewizja. Przyznam się, że moja lista "warsztatowych zajęć" jest długa, ale zapomniałam o nożach kuchennych, więc pozostaje mi tylko podziękować za przypomnienie.


A więc zwycięzcą konkursu jest Patryk znany jako Kaminari!

Bardzo proszę o podesłanie na maila adresu, na który mogę wysłać prezent od wydawnictwa Kirin. Mam nadzieję, że znajdziesz w niej dużo ciekawych inspiracji. :-)


Ale nie może tak być, że reszta pozostanie niepocieszona, dlatego pierwsze trzy osoby, które zgłoszą się w komentarzu otrzymają ode mnie pocztówkę z Japonii, z miejsca raczej z dala od utartego szlaku.
(Adresy proszę podawać na mailem).

Jeszcze raz dziękuję za udział i od razu zapowiadam, że po moim powrocie w listopadzie będzie kolejny konkurs książkowy i kolejne szanse na nagrody!

Następny post
« Prev Post
Starszy post
Następny Post »
16 Komentarzy
avatar

Gratuluję zwycięzcy,a książkę i tak kupię:) pocztówka z Japonii na otarcie łez bardzo by mnie ucieszyła:)

Odpowiedz
avatar

Gratulacje dla zwycięzcy! Pocztówki kolekcjonuję od blisko 14lat, więc taka "nagroda pocieszenia" byłaby idealna ;)

Odpowiedz
avatar

Mam nadzieję, że łezki się otrą ! Proszę o adres :-)

Odpowiedz
avatar

No to wpisuję się idealnie z moją nagrodą :D I tak jak poprzednika, proszę o adres na maila!

Odpowiedz
avatar

Gratulacje Kaminari! :) Oraz gratulacje dla tych co wcześnie wstają. ;) Jak to mówi stare przysłowie, kto rano wstaje, ten kartkę dostaje. ;)

Odpowiedz
avatar

Ciekawi mnie dlaczego masz trudne relacje z Tokio? Można gdzieś o tym przeczytać?

Odpowiedz
avatar

Spokojnie! Zaraz po powrocie następny konkurs i kolejna książka do wzięcia :-) będzie okazja!

Odpowiedz
avatar

Osobnego postu na ten temat nie ma, to zwykle pojawia się między wierszami. Do Tokio nigdy nam nie po drodze, choć absolutnie rozumiem, dlaczego innych to miasto zachwyca. :-) Bo tam jest wszystko.

Odpowiedz
avatar

Mnie zachwyciło bardzo, choć wcześniej głowę bym dała, że to nie będzie możliwe. :) Jestem po prostu oczarowana Tokio, dlatego zdziwiły mnie Twoje słowa. :)

Odpowiedz
avatar

Osobiście wolę naturę, piękne widoki i małe miasteczka od betonowych, neonowych dżungli :-) to w sumie główne powody. Poza tym to za daleko od Akashi i jeżeli mam lecieć samolotem czy wydawać ogromne sumy na shinkanseny wolę pojechać, gdzieś, gdzie raczej turyści nie jeżdżą. :-)

Odpowiedz
avatar

No! I jak tam myślałam, ale Tokio mnie zachwyciło tak wieloma rzeczami, że wciąż pozostaję pod jego urokiem, tak jak i całej Japonii. Opisałam to troszkę w poście http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/06/urok-tokio.html (Na początku jest cytat z innej blogerki). Zapraszam do poczytania w wolnej chwili i pozdrawiam serdecznie.

Shinkansenem bym się znów przejechała... ech!

Odpowiedz
avatar

Gratulacje :D
Na pewno wezmę udział w następnym konkursie ^-^

Odpowiedz


WSZYSTKIE KOMENTARZE O CHARAKTERZE REKLAMOWYM BĘDĄ KASOWANE.