Na naszej rodzinnej "wsi" w Okubō, co jakiś czas panie spotykają się, aby spędzić miło czas i nauczyć się prawdziwie tradycyjnej sztuki parzenia herbaty. Prawie wszystkie są już na emeryturze, ponieważ zwyczajnie nie miałyby na to czasu. Dzięki szerokim kontaktom mamy Pana Sól, udało się mnie tam wcisnąć, żeby białas się dokształcił i zobaczył, jak to naprawdę jest. A jest trudno. Przede wszystkim siedzieć. Tyle czasu, ze zgiętymi nogami! Nie mogłam usiedzieć, więc wierciłam się jak owsik. W końcu dostałam poduszkę no i już nie było przebacz, trzeba było wytrzymać...
Blondynka + herbata = ? Ceremonia herbaciana
Na naszej rodzinnej "wsi" w Okubō, co jakiś czas panie spotykają się, aby spędzić miło czas i nauczyć się prawdziwie tradycyjnej sztuki parzenia herbaty. Prawie wszystkie są już na emeryturze, ponieważ zwyczajnie nie miałyby na to czasu. Dzięki szerokim kontaktom mamy Pana Sól, udało się mnie tam wcisnąć, żeby białas się dokształcił i zobaczył, jak to naprawdę jest. A jest trudno. Przede wszystkim siedzieć. Tyle czasu, ze zgiętymi nogami! Nie mogłam usiedzieć, więc wierciłam się jak owsik. W końcu dostałam poduszkę no i już nie było przebacz, trzeba było wytrzymać...








