Wyniki konkursu prenumeratowego Piaskowe Inspiracje!


Dziękuję wszystkim za udział w konkursie 
"Piaskowe Inspiracje"! 

W konkursie wzięło udział 14 osób, z czego jedna otrzyma ode mnie i od Pana Sól roczną prenumeratę magazynu "Torii". Zadanie było naprawdę proste, wystarczyło odpowiedzieć na trzy krótkie pytania.

1. Wymień trzech artystów wspomnianych w tekście:
Kōbō Abe, Hiroshi Teshigahara, Shōji Ueda
2. Wymień trzy prefektury, w których znajdują się wydmy (wspomniane w tekście):
Shizuoka, Yamagata, Tottori
3. Jaka była pogoda podczas mojej podróży:
Wiał bardzo silny wiatr.

Wszyscy udzielili poprawnej odpowiedzi!


Drugim etapem było losowanie i na to nie ma rady - trzeba mieć po prostu trochę więcej szczęścia niż pozostali... a tym szczęśliwcem jest:


Ewelina Zieleniewska



Gratuluję wygranej i bardzo proszę o przesłanie na e-mail wszelkich danych do zakupu prenumeraty. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyć!

Ci, którzy nie wygrali tym razem niech się nie zniechęcają, ponieważ mam w zanadrzu jeszcze kilka konkursu, być znów nagrodą będzie prenumerata "Torii"!

A teraz mogę się spytać, czy podobał się Wam mój artykuł? Czy też był nudny jak flaki z olejem ;-) ?

"Japońskie inspiracje" zainspirowały Wrocław


W piątkowe popołudnie (27 września) we Wrocławiu zrobiło się bardzo japońsko, ponieważ miał miejsce wernisaż prac Mariusza Gosławskiego inspirowanych Japonią. Dzięki przychylności organizatorów wystawy z Galerii Mieszczańskiej stało się to możliwe. 

PodróżeJaponia w "Torii" i "wydmowy" konkurs


W 18. numerze "Torii", który z pewnością wszyscy znają bardzo dobrze, pojawił się mój artykuł! Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna, że moje wypociny przypadły do gustu zespołowi redakcyjnemu i w ten sposób mogłam się trochę przyczynić do jego powstania. Wydawnictwu Kirin serdecznie dziękuję! Poniżej zasady konkursu.

Arima - dzielnica gorących źródeł w Kobe


Dzisiaj pospacerujemy po Arimie - dzielnicy Kobe, które uznaje się za jedno z najstarszych i najbardziej luksusowych gorących źródeł w całej Japonii. Ostatnim czasem zamieściłam obszerną relację z moich kąpieli w słynnym arimskim ryōkanie, ale nie pokazałam Wam okolicy, która jest równie czarująca (dla niewtajemniczonych post o onsen: www.podrozejaponia.blogspot.com/2013/07/gorace-zroda-w-arimie-arima-onsen.html).


Trudne powroty z podróży, bento i tygodnie kulinarne


Mamy nowy system zarządzania w naszym gospodarstwie domowym tj. tygodnie kulinarne pod hasłem np. "kuchnia japońska", "kuchnia arabska", "kuchnia włoska" itp. Obstawiamy tygodnie na zmianę. Obecnie skończył się tydzień japoński, który prowadził Pan Sól. Przygotował listę 5 dań od poniedziałku do piątku - bo w sobotę jemy na mieście, a w niedzielę mamy obiad u Babci. Następnie zostały zakupione konkretne składniki. I tak Pan Sól od poniedziałku do piątku stał po pracy przy garach i pichcił, a ja mogłam pogłębiać swoje lenistwo.

Najstarsze gorące źródła w Japonii - Arima Onsen


Miejsce, w którym człowiek może się poczuć młodszym o kilka lat i w pełni zrelaksowanym, to z pewnością japońskie gorące źródła. Jako że Japonia to kraj utkany z wulkanów, onsen – czyli właśnie gorące źródła – są niemal wszędzie. Arima znajduje się w północnej części Kobe i jest jednym z trzech najstarszych onsenów w całej Japonii. Jedno mogę potwierdzić – każdy, kto pojedzie do Japonii, powinien sprawić sobie odrobinę luksusu i wykąpać się w gorącej wulkanicznej wodzie.


"Jak ojciec i syn" - o trudnych związkach krwi i nie tylko


Dziś odbyło się kolejne spotkanie blogowe z JaponiąBliżej i Japonią pełną chochlą. Oprócz nas byli również Pan Sól i nasza przyjaciółka. Wybraliśmy się na film w ramach wrocławskiego Festiwalu Nowe Horyzonty pt. Soshite chichi ni naru pod polskim tytułem Jak ojciec i syn. Tytuł japoński nie ma zbyt wiele wspólnego z polskim, ponieważ dokładnie oznacza on "W końcu stanę się ojcem". 

Przydomowy ogród japoński - od środka


Zauważyłam, że niesłabnącą popularnością cieszy się post Japońskie domy od środka, wobec czego postanowiłam przygotować wpis na temat zwykłego przydomowego japońskiego ogródka. A zatem dzisiaj będzie ogrodniczo i kwitnąco (choć botanik jest ze mnie żaden, miałam fachową pomoc). Japońska sztuka ogrodowa inspiruje ludzi na całym świecie, którzy lepiej lub gorzej ją kopiują. Ja i tak podziwiam wszystkich grabiących kamyczki i przycinających wielkie drzewa bonsai.