Poradnik. Jak i czym podróżować po Japonii?



Zadajecie mi dużo pytań o to, jak przemieszczać się po Japonii, czy też jak sprawdzić transport z jednego miasta do drugiego. Macie pewne obawy, czy dacie sobie radę z przesiadkami itp., dlatego dzisiaj polecę Wam zaufaną stronę internetową, dzięki której z dokładnością co do minuty zaplanujecie wymarzoną podróż przez całą Japonię - niezależnie od środka transportu.



Japonia, choć to kraj górzysty i przy okazji niezwykle aktywny sejsmicznie, jest świetnie skomunikowana i zorganizowania. Nawet jeśli nie możemy wypożyczyć samochodu, to możemy dotrzeć prawie wszędzie bez większych przeszkód pociągiem, promem lub samolotem. Niestety, zwykle tak bywa, że zawsze mamy za mało czasu i za dużo do zwiedzania, dlatego oszczędność czasowa to priorytet. Jednakże nie zawsze będzie się ona równać oszczędności finansowej...

Według moich subiektywnych odczuć oraz obiektywnego researchu, jaki robiłam, analizując trasy przejazdów z różnych miejsc oraz korzystając z komunikacji już na miejscu - stosunek ceny do czasu dojazdu różnymi środkami transportu w Japonii ma się mniej więcej tak:



Pociągi w Japonii 




Na początek proponuję wyposażyć się w kartę JR Pass, która zdecydowanie ułatwia całą sprawę, ponieważ umożliwia podróżowanie shinkansenami (za wyjątkiem Nozomi i Mizuho), ekspresami, pociągami podmiejskimi i regionalnymi (typu polskich osobówek). W tym miejscu należy pamiętać, że JR Pass działa tylko na pociągi firmy JR, a w Japonii innych prywatnych przewoźników jest całkiem sporo (np. Hakone-Tozan, Nankai Koya, Fujikyu, Kitakinki-Tango).




Podróżowanie pociągiem jest zdecydowanie najwygodniejszą, najszybszą i najlepszą formą transportu. Mamy wtedy możliwość czytania książek, przeglądania przewodników, spania albo podziwiania pięknych widoków za oknem. Nie polecam jednak wsiadania w godzinach szczytowych, chyba że będzie to koniecznością. Pociągi są wtedy od bardzo po makabrycznie zatłoczone, a to oznacza, że trudniej będzie nam wsiąść z dużymi walizkami lub plecakami, o miejscu siedzącym możemy tylko pomarzyć, a dojście do toalety będzie graniczyć z cudem. Raz zdarzyło mi się jechać jak sardynka w puszce na samym końcu pociągu, podczas gdy toaleta była na początku. Nie mogłam już wytrzymać i musiałam się przeciskać, udało mi się też przy okazji na kogoś wywrócić - zajęło mi to ok. 40 minut, a liczba wypowiedzianych "przepraszam, przepraszam, przepraszam" stała się niemożliwa do oszacowania.

Samoloty w Japonii 



Gdy podczas krótkiej wycieczki zamarzy nam się zwiedzanie zarówno Sapporo na dalekiej północy jak i Nagasaki na południu, najlepszym rozwiązaniem w mojej ocenie będzie wykupienie lotu, w ten sposób zaoszczędzimy sporo czasu (a jeśli nie mamy JR Pass, to i pieniądze). Zdarza się, że bilet lotniczy jest dużo tańszy, zwłaszcza teraz gdy na rynku pojawiła się niskokosztowa linia lotnicza Peach Airlines. Zdarza się również, że samolot będzie kosztował znacznie więcej, dlatego jednoznaczne określenie ceny jest bardzo trudne, a moje "2 dolary" trzeba traktować umownie.

W niektórych przypadkach, np. gdy chcemy pomoczyć się w Pacyfiku na Okinawie, samolot jest oczywistą koniecznością, ponieważ prom do Nahy płynie ponad dobę, a czas spędzony w powietrzu to aż/tylko 3 godziny. Jednakże jeżeli nie planujemy tysiąckilometrowych dystansów, moim zdaniem, nie ma sensu korzystać z samolotów, ponieważ dojazd na lotnisko, odprawa, oczekiwanie na bagaż i dojazd z lotniska do centrum zabierze nam cenny czas oraz uszczupli nam i tak ograniczony budżet.

Więcej o tanim lataniu po Japonii:
PORADNIK. Tanie latanie po Japonii


Promy w Japonii



Promy kursują regularnie pomiędzy większością wysp - dużych i małych. Niekiedy będzie to jedyny możliwy środek transportu - zarówno pomiędzy wysepkami na Okinawie, jak i np. z Hiroszimy na Miyajimę, którą przecież musimy odwiedzić (z JR Pass, prom na Miyajimę jest w cenie). Poniżej pokazane są popularne połączenia długodystansowe:



Każdy większy region jest również dodatkowo skomunikowany promami, jednakże jeżeli nie zachodzi taka konieczność, nie polecam tej formy podróżowania, ponieważ statki zdają się płynąć baaardzo pooowoli. Przykładowo z Tokio do Tokushimy na Sikoku promem będziemy płynąć 18 godzin, podczas gdy pociągiem zajedziemy na dwie przesiadki w 7, a samolotem w 4 godziny będziemy w centrum (z wliczonym już dojazdem na lotnisko).

Więcej o kursach promów i cenach:
www.japan-guide.com


Autobusy w Japonii


System autobusowy w Japonii nie jest zbytnio popularny ani wśród turystów, ani wśród samych Japończyków, ponieważ podróż potwornie się dłuży. Niemniej jednak to najtańszy transport w Japonii, dlatego jeżeli chcemy zaoszczędzić i umiemy spać w autobusie, możemy zwiedzać w dzień i przemierzać dłuższe dystanse w nocy. To dobre rozwiązanie dla tych osób, które spędzają w Japonii więcej czasu niż 3 miesiące i nie kwalifikują się do JR Pass.



Nocny autobus z Tokio do Osaki (odjazd ok. 22:00 i przyjazd ok. 8:00 rano), gdzie mamy zapewnione teoretycznie wygodne siedzenie z odpowiednim miejscem na nogi, internetem i innymi udogodnieniami, kosztuje w wersji relax - 3,500¥ lub w wersji relaxwide - 6,500 ¥, czyli od 120 zł do 250 zł (dla porównania pociągiem ta sama trasa będzie nas kosztować 400 zł).

Co więcej, możemy zafundować sobie Japan Bus Pass, mający być odpowiednikiem JR Pass. Do wyboru mamy ok. 20 tras przez całą Japonię i to w cenie 350 zł zł za 3 dni i trochę droższą, 5-dniową wersję.

Rozkład jazdy autobusów firmy Willer Express w Japonii sprawdzicie tutaj:
www.willerexpress.com/en


Rozkład jazdy pociągów w Japonii

Dla większości z Was, planujących wycieczkę do Japonii, najważniejsze jest pytanie - nie czym podróżować, ale jak się zorganizować już na miejscu tzn. jak sprawdzić rozkład jazdy, gdzie wysiąść, jak się przesiąść itp. Początkującym może się wydawać to bardzo trudne, chaotyczne i budzące mniejszy lub większy strach. W tym miejscu moją rolą jest Was uspokoić i zaproponować rozwiązanie, które może ukoić nerwy nawet największego panikarza. Lekarstwem jest strona internetowa: www.hyperdia.com.



Na HyperDia sprawdzicie bardzo dokładnie, jak przebiegać ma dana trasa w najdrobniejszym jej szczególe. Możecie ją zaplanować, będąc jeszcze w Polsce i zrobić profesjonalną logistyczną rozpiskę. Po wejściu na stronę, wpisaniu nazw stacji odjazdu i dojazdu (UWAGA: to nie są nazwy miast!) oraz godziny i daty, HyperDia proponuje połączenia. Priorytetem jest czas dojazdu do stacji docelowej, a nie najniższa cena, dlatego jeżeli nie przeszkadza Wam być np. 3 minuty później, możecie znaleźć inne - tańsze opcje.

HyperDia jest również na tyle mądra, aby informować, na który peron przyjedziemy oraz z którego peronu mamy wsiąść i jak dużo mamy czasu na przesiadkę. W rozkładzie ujęty też jest dojazd na lotnisko oraz z lotniska do centrum. I co najważniejsze - ta strona jest polecana oficjalnie na stronie JR Pass.

Jak działa HyperDia? 

Aby dojechać w jedną stronę ze stacji Tokyo (nie zapominajcie o pisaniu po angielsku) do stacji Osaka potrzebujemy 14 tys. jenów, czyli jakieś 400 zł, w dwie strony to już prawie 1000 zł. Od razu staje się jasne, że nie warto podróżować bez JR Pass, który na tydzień bez limitu kosztuje niewiele ponad 200 euro... I tu ważna uwaga, mając JR Pass, nie musimy martwić się o rezerwację miejsca w pociągu, o której informuje nas HyperDia. Natomiast koniecznie należy pamiętać, aby w opcjach wyszukiwania od razu wyłączyć "prywatnych przewoźników" oraz "nozomi i mizuho", ponieważ z tego nie możemy korzystać.



Rozkład japońskich pociągów na smartfony

Aplikacja HyperDia już jest dostępna dla polskich użytkowników. Działa bez zarzutu. 


Istnieje też inna aplikacja - Japan Trains, ale budzi moje wątpliwości, ponieważ ma zupełnie inną formę planowania trasy, która się nie pokrywa z tym, co pokazuje HyperDia. Sądząc po wysokich notach tej aplikacji, domyślam się, że nie wywozi ludzi w pole..., ale ja osobiście bałabym się, że rozkłady są nieaktualne. Co więcej, z wi-fi w Japonii bywa różnie, choć sytuacja się poprawia, możemy najzwyczajniej nie mieć dostępu, a korzystanie z Internetu poprzez roaming to opcja raczej dla bogatych ludzi.



Podsumowując, planowanie wycieczki do Japonii nie musi być trudne, korzystanie z pociągów nie musi przyprawiać o gęsią skórkę czy powodować przedwczesne siwienie i w końcu podróżowanie masową komunikacją nie musi być niewygodne. Jedyne co jest wymagane, to ustalenie głównych punktów wycieczki oraz sprawdzenie możliwości dojazdu za pomocą HyperDia. Powodzenia!
Następny post
« Prev Post
Starszy post
Następny Post »
18 Komentarzy
avatar

Jakiś problem z tymi komentarzami na blogu. Ale nic to. Napiszę jeszcze raz.
Po pierwsze dziękuję za garść informacji. Pokrywa się to zasadniczo z moimi spostrzeżeniami. Zaskoczyły mnie autobusy i możliwość wykupienia na nie wouchera, podobnego do JR Pass. Co do samego JR Pass mam dwa pytania. Pierwsze - wiem, że potrzebna jest w paszporcie pieczątka informująca o wizie turystycznej na 3 miesiące. Czy wizę taką (i peczęć) otrzymuje każdy odwiedzający Japonię czy też należy się o to jakoś specjalnie zatroszczyć na lotnisku? Drugie pytanie dotyczy miejscówek w shinkansenach. Czy wyznaczone są jakieś strefy w pociągu (wagony, przedziały) dla podróżujących bez wyznaczonych miejsc? Jak to wygląda technicznie?

Odnośnie Hyperdia vs Android Japan Trains. Faktycznie, z informacji na stronie wynika, że aplikację Hyperdia pobrać można w USA i Japonii oraz kosztuje (licencja miesięczna) $2.99. Od pewnego czasu testuję apkę Japan Trains. Generalnie rozkłady pokrywają się z Hyperdia. Pokrywają się rónież koszty. Czsami jednak program nie działa. Wyskakuje komunikat o błędzie i koniec, kropka. Zdarza się to jednak sporadycznie.
Pozdrawiam

Odpowiedz
avatar

Do 3 miesięcy, a konkretnie 90 dni, nie dostajemy wizy do paszportu, ale tzw. landing permition, czyli pozwolenie na lądowanie. To jest forma naklejki przyczepionej zszywką do jednej ze stron, którą dostaje się po wylądowaniu na podstawie karty, którą otrzymamy w samolocie od stewardess. I na podstawie tego landing permition możemy aktywować JR Pass. Wszyscy, którzy mają wizę na dłuższy okres czasu, nie mają możliwości korzystania z JR Pass, ponieważ to udogodnienie służy jedynie turystom przebywających w Japonii w celach turystycznych.

Niektóre pociągi wymagają rezerwacji miejsca z góry, innym razem są wyznaczone strefy z rezerwacją (zwanych 指定席 shiteiseki) i bez (自由席 jiyuuseki). Mając rezerwację, mamy informację na bilecie - stajemy w wyznaczonym miejscu (np. mamy napisane nr 5 różowy, i na ziemi będzie wymalowany nr 5 różowy, tam zaczynamy ustawiać się w kolejce).

Jak sprawdzałam tę samą trasę z Tokio do Osaki, to wyskakiwały mi zupełnie inne godziny i z tego powodu trochę zwątpiłam. HyperDia jest "oficjalna" oraz testowana od lat przeze mnie, a Japan Train - choć pewnie równie dobra, to jednak nieoficjalna i nie mam osobistego doświadczenia w tej sprawie. Dlatego skoro sama nie używałam, to nie mogę polecać. A jeśli Ty mówisz, że pojawiają się jakieś błędy, to tym bardziej :-)

Dzięki za uwagi! :-)

Odpowiedz
avatar

Witam! Nominowałam Twój blog do LBA. Jeżeli pytania wydadzą Ci się interesujące bardzo proszę o odpowiedzenie. Szczegóły w linku :) Pozdrawiam!

http://blackcatbone9.blogspot.com/2015/06/nominacja-do-lba-pytania-i-odpowiedzi.html

Odpowiedz
avatar

(Piszę tutaj, bo chyba szybciej dotrze informacja :D) Może zechciałabyś zrobić post gościnny u mnie? Przesłać mi odpowiedzi na pytania na maila: blackcatbone9@gmail.com, a ja później opublikuję je u siebie? :) Jeśli taka opcja byłaby w porządku, to byłabym zaszczycona :) Jeśli nadal nie jesteś przekonana, to oczywiście zrozumiem.

Odpowiedz
avatar

Zawsze korzystamy ze strony HyperDia - ich wyszukiwarka jest rewelacyjna i łatwa w obsłudze :)
Ale muszę kiedyś spróbować tych wewnętrznych lotów :P
Pozdrawiam, A.

Odpowiedz
avatar

W sumie loty jak loty :P takie same jak wszędzie, z tym że japońscy pasażerowie tanich linii są jeszcze gorsi niż nasza ekipa w Ryanairze ;-) Na pewno skorzystamy w drodze na Hokkaido, bo w końcu muszę się tam wybrać - nie wiem jeszcze kiedy, ale muszę ;-)

Odpowiedz
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga. - Hapus
avatar

Jest jeszcze jeden sposób na tanie podróżowanie po Japonii, o którym bardzo rzadko się pisze. Jest to jednak opcja tylko dla twardzieli, którzy posiadają mnóstwo czasu. Seishun 18 jest to bilet 5-dniowy umożliwiający poruszanie się pociągami lokalnymi i rapidami (coś jak nasze osobowe i pośpieszne). Bilet ten ma plusy i minusy. Zaletą jest na pewno cena: 11 850 Y, czyli coś w granicach 370 zł. Ponadto ważny jest on 5 dowolnych dni, a nie jak JR Pass 7 dni ciągiem, a więc można gdzieś dojechać, zostać parę dni, znowu pojeździć. Pociągi oczywiście są skomunikowane co do minuty, punktualnie przyjeżdżają, ale i punktualnie odjeżdżają, więc trzeba uważać przy przesiadkach, aby nie obejrzeć tyłu pociągu ;) Do wyszukiwania połączeń najlepiej używać aplikacji Hyperdia z wyłączonymi opcjami na Shinkanseny i Limited Expressy. Najlepiej robić sobie plan trasy, gdy jesteście w zasięgu sieci np. JR East WiFi na dworcach często jest dostępna, i zapisać zrzuty, bo na bardziej prowincjonalnych stacjach ciężko o otwarte hot spoty. Co ważne, zainstalujcie app dopiero przed samym wyjazdem do Japonii, jest darmowa przez pierwszy miesiąc używania (przynajmniej wersja iOS). Pociągi oczywiście (jak na standardy japońskie) czasami się wleką, bo zatrzymują się na wszystkich stacjach, ale na ogół są czyste, w miarę wygodne, a przede wszystkim bardzo lokalne, więc raczej nie uświadczycie w nich innych turystów, a wyłącznie Japończyków. Można dojechać nimi praktycznie w każdy zakątek Japonii, bilet jest też ważny na niektóre promy (np. na wyspę Miyajima koło Hiroshimy). Teoretycznie to jest bilet uczniowski, ale nabyć go może każdy w kasie JR lub w automacie (tutaj trzeba poprosić o pomoc, bo w angielskiej wersji nie występuje, chyba że uda się Wam dostrzec 18 między japońskimi literami). Największym ograniczeniem tej opcji jest czas ważności. Bilet można kupić tylko w trzech okresach roku, a dokładnie: od 20 lutego do 31 marca (ważny od 1 marca do 10 kwietnia), od 1 lipca do 31 sierpnia (ważny od 20 lipca do 10 września), od 1 do 31 grudnia (ważny od 10 grudnia do 10 stycznia). Korzystanie z biletu jest proste, na dworcach nie przechodzimy przez bramkę, a przez punkt z konduktorem przy bramkach, pokazujemy mu bilet, na którym konduktor stawia pieczątkę. Od tego momentu bilet ważny jest cały dzień. Jeśli więc ktoś szuka taniej opcji na podróż po Japonii i akurat wstrzeli się w terminy, to na pewno zaoszczędzi sporo kasy (ale nie czasu). Tutaj więcej informacji:
https://en.wikipedia.org/wiki/Seishun_18_Ticket
http://www.jreast.co.jp/e/pass/seishun18.html

Odpowiedz
avatar

Super wpis. Planowanie takiej podróży to kompletna podstawa. Jestem przekonany, że kiedy ja się tam będę wybierał wrócę tutaj i zainspiruje się, żeby dopracować swój wyjazd jak najlepiej.

Odpowiedz
avatar

Mam pytanie odnośnie podróżowania pociągami. Jeśli mam JR Pass czy na przesiadkę starczy mi kilka minut czyli zgodnie z rozpiską na HeperDia znam perony i tylko przebiegam z jednego na drugi i wsiadam? Czy to wymaga np podejścia do kas po miejscówkę, czy dworce są tak ogromne że nie zdążę się odnaleźć i pociąg mi odjedzie...?

Odpowiedz
avatar

JR Pass aktywuje się tylko raz oraz okazuje przy wejściu na dworzec, jeśli pozostajesz w strefie dworca szanse, że trzeba będzie ją pokazywać są małe. Na przesiadki mamy czasem mało czasu, ale zwykle daje się radę. Dworce mogą być ogromne tak jak np. stacja Tokyo, Osaka czy Kyoto, ale mogą być dwu-czteroperonowe w mniejszych miejscowościach - wszystko zależy. Jeśli nawet pociąg Ci odjedzie, na pewno za 20-30 minut będzie kolejny, a czasem i nawet za kilka minut.

Odpowiedz
avatar

Dziekuje za linka do Hypera. Czy majac JRPass musze doplacac za Shinkansen czy jest on w jego cenie? Co w takim razie z miejscowka? Czy mozesz opisac krok po kroku jak to jest?

Odpowiedz
avatar

W kwestii punktualności pociągów: w listopadzie 2015 wracałem z Niko do Tokio, z celem końcowym lotnisko Narita. Pociąg z Niko wyjechał z opóźnieniem 45 minut (!); dobrze, że planowałem z zapasem czasowym. W przypadku podróży krytycznych (jak na lotnisko) polecałbym więc ograniczone zaufanie.

Odpowiedz
avatar

Witam! Mam pytanie,czy jesli przylecialabym na 10dni,z czego 3 spedze w tym samym miescie,a dopiero 4tego zaczelabym podrozowac,to JR pass nalicza okres on pierwszego polaczenia komunikacyjnego,czy tez od daty przybycia? Swietny blog z niesamowita iloscia informacji! Chcialabym wybrac sie do kraju kwitnacej wisni, wiec wertuje internet. Tu zas znalazlam cale morze przydatnych informacji

Odpowiedz
avatar

Mając JR Pass nie dopłacasz za shinkanseny, one są cenie (nie można jednak korzystać z nozomi i mizuho). Nie ma potrzeby rezerwowania miejsc do shinkansenów, ale jeśli masz taką potrzebę, to musisz udać się do pomieszczenia na stacji kolejowej, gdzie dokonuje się takich rezerwacji. Dostaniesz bilet i z tym biletem trzeba ustawić się w kolejce na peronie (numer stanowiska do stawiania się znajdziesz na bilecie - na pewno ktoś Ci to wytłumaczy). :-)

Odpowiedz
avatar

JR Pass należy "podbić" i należy to zrobić w przeznaczonym do tego miejscu (zwykle robi się to na lotnisku, ale niekoniecznie tylko tam). Przesyłam Ci całą listę: http://www.japanrailpass.net/en/exchange.html, a więc możesz podbić ją czwartego dnia podróży :-)
Prawdopodobnie nie będzie problemu z ustaleniem daty, od której JR Pass ma obowiązywać już na lotnisku, żeby nie trzeba było nigdzie chodzić później. :-)

Odpowiedz
avatar

Hej. mam pytanie apropo podrózowania po japonii. Wybieram się tam za kilka dni mam juz wykupiony JR-Pass(ordinary 7 days). Czy w shinkansenach i expresach konieczna jest rezerwacja miejsc? Co się stanie jesli jej nie zrobie czy będę musiał odbyć podróz na stojąco? czy wpuszcza mnie do pociągu?.
Pozdrawiam
Przemek

p.s. czy możesz polecic jakąś aplikację na smartfona do tłumaczenia odczytywania japońskich napisów?

Odpowiedz
avatar

O ile dany przejazd tego wymaga, rezerwacja jest raczej konieczna. HyperDia dokładnie to pokazuje, który przejazd.

Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia, co będzie, jeśli nie zrobisz rezerwacji, natomiast nie wydaje mi się to jakimś strasznym problemem, ponieważ dużo shinkansenów nie jest aż tak zatłoczonych. Gorzej gdy ktoś będzie chciał usiąść na Twoim miejscu, bo sam miał rezerwację - obawiam się, że ten ktoś wpadnie w większą panikę, niż Ty ;-)

Do pociągu powinni Cię wpuścić, bo bilety sprawdzają raczej w pociągu, a nie przed wejściem (raczej).

Odpowiedz


WSZYSTKIE KOMENTARZE O CHARAKTERZE REKLAMOWYM BĘDĄ KASOWANE.