Jeżeli odczuwacie lekki stres przed samodzielnym wyjazdem do Japonii i chcecie wynająć przewodnika, polecam skorzystać z pomocy przewodników-wolontariuszy, których usługi są nieodpłatne. Oprowadzą, zaplanują trasę, pokażą dobrą lokalną knajpkę i po prostu zaopiekują się. A może uda się w ten sposób poznać kogoś nowego? Zarówno organizacji zrzeszających wolontariuszy, jak i samych wolontariuszy jest dosyć dużo, więc mamy w czym wybierać. Również osoby niepełnosprawne mają możliwość skorzystania z takich usług.
Dzisiaj rozwiązanie konkursu, w którym można było wygrać reportaż Jake'a Adelsteina Zemsta yakuzy wydawnictwa PWN. W moim przekonaniu to dobra, ciekawa książka, zdecydowanie warta przeczytania. Dziękuję wszystkim za udział i za swoje propozycje :-) ! Co prawda większość książek przeczytałam, ale nie to się liczyło w tym konkursie, a Wasze odczucia na ich temat. Wybór był naprawdę trudny!
Mój blog doczekał się czwartych urodzin, a nie dawałam mu nawet dwóch... Pierwszy wpis ujrzał światło ekranu komputera dokładnie 10 stycznia 2011 roku, 5 minut po godzinie 1 w nocy polskiego czasu i był to poradnik, jak wyjechać do Japonii. Nie miałam wtedy zbyt wielkiej wiedzy, ani zbyt dużego doświadczenia, ale zebrałam garść informacji w jedną całość i kliknęłam "opublikuj".
Wielokrotnie przyznawałam się do całkowitej niewiedzy dotyczącej japońskich komiksów. Trochę ściemniałam, ponieważ czytuję w oryginale Doraemona i Obake Q-taro. Poza tym tak naprawdę nic więcej. Jednak pewnego dnia, gdy buszowałam po półkach w księgarni, wpadł mi w ręce Silver Spoon z krową na okładce. A że pałam miłością do krów wszelakich (kiedyś sobie kupię krowę zamiast psa), stwierdziłam, że muszę to przeczytać bez względu na wszystko.
Niedawno byliśmy w Gdańsku i, wiedząc, że mają tam świeże rybki, bez wahania zdecydowaliśmy się spróbować gdańskiego sushi, aby przełamać złą passę. Wstąpiliśmy do pierwszej lepszej suszarni w centrum, niedaleko słynnego żurawia i tym razem nie pożałowaliśmy aż tak bardzo.
W ciągu tych pięciu lat odwiedziłam w Japonii naprawdę sporo miejsc. Jak każdy, mam swoich faworytów i zamierzam ich Wam przedstawić. Zaczynam od subiektywnego rankingu najpiękniejszych cudów natury południowej Japonii.
To jedno z najczęstszych pytań, jakie od Was otrzymuję. Czas zatem odpowiedzieć na nie porządnie. Oczywiście nie ma fizycznej możliwości, aby polecić wszystko, co można kupić w Japonii, dlatego przedstawię pomysły na najchętniej kupowane pamiątki, czyli omiyage.
Jutro Wigilia, jutro prezenty! Z tej okazji PodróżeJaponia ma zaszczyt ogłosić kolejny blogowy konkurs, który odbywa się dzięki wydawnictwu PWN.
Zadanie konkursowe:
Aby wziąć udział w konkursie i wygrać książkę Jake'a Adelsteina Zemsta yakuzy. Mroczne kulisy japońskiego półświatka (moja opinia o książce - tutaj)i niespodziankę należy w komentarzu pod tym postem http://podrozejaponia.blogspot.com/2014/12/wigilijny-konkurs-wygraj-ksiazke-zemsta.html polecić mi książkę japońskiego pisarza/pisarki lub książkę z Japonią w tle. Standardowo na maksymalnie 5 zdań. Kto czyta mój blog, mniej więcej się orientuje, których pisarzy ubóstwiam, a za którymi specjalnie nie przepadam. Nie ma to jednak znaczenia, ponieważ może dowiem się czegoś, na co nie zwracałam uwagi lub obok czego przechodziłam obojętnie? I nieważne czy będzie to leksykon noży japońskich, książka do origami, czy kryminał na wieczór. Z nadesłanych odpowiedzi,
wybiorę tę, która mnie zainspiruje.
No właśnie, jak? Według mojego dotychczasowego doświadczenia, święta w Japonii spędzane są na wiele sposobów i chyba trudno faworyzować którykolwiek z nich. W Polsce natomiast każda rodzina ma swoje własne tradycje w ramach jednej, utartej
konwencji - kolacji wigilijnej przy barszczu, karpiu i prezentach. I
nie jest to specjalnie istotne, czy kompot z suszu będzie na samych
śliwkach, czy z dodatkiem jabłka czy pomarańczy, istotna jest po prostu obecność kompotu.